KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Relacje i zdjęcia z zagranicznych wypraw.

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez Banan70 » 17.02.2018, 20:27

Dzięki :thumbsup:
Gdzie jadę tam jadę, ale ...
Awatar użytkownika
Banan70
osiedlowy kaskader
osiedlowy kaskader
 
Posty: 135
Rejestracja: 04.03.2011, 20:37
Miejscowość: Kielce
Mój motocykl: XL600V

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez Slawol74 » 18.02.2018, 17:45

Z racji chwilowej przerwy w ujeżdżaniu trampka zacząłem czytać książki o podróżach na jednośladach . Kończę kolejną " Pod stopami słońca . Oj jakby tak Henry ..... byle była gruba , bardzo gruba i z obrazkami .
Awatar użytkownika
Slawol74
pyrkający w orzeszku
pyrkający w orzeszku
 
Posty: 246
Rejestracja: 10.10.2015, 16:29
Miejscowość: Poznań
Mój motocykl: XL600V

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez romario » 18.02.2018, 22:12

Dzieki Heniu za kawalek dobrej lektury, która można było się delektowac przez te zimowe wieczory :thumbsup: Przyjemnie się czytalo relacje z waszej podrozy :crossy: ... niespiesznie..... powoli..... :smile: ..... widać ze czas tam na wschodzie plynie zupełnie inaczej. To się nazywa przygoda. :ok:
Zastanawiam się jaki kierunek obierzesz w tym roku ???..... pewnie już jakies plany sa :mouthshut:
Awatar użytkownika
romario
wiejski tuningowiec
wiejski tuningowiec
 
Posty: 81
Rejestracja: 20.07.2014, 01:36
Miejscowość: GKA
Mój motocykl: inne endurowate moto

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez mariusz1970 » 19.02.2018, 11:48

henry napisał(a):Dzień 12
26 sierpnia 2017 Środa

Nie było zbyt dużo czasu na sen i odpoczynek, bo telefon budzi nas o 0.00.
Wszystko mamy spakowane, wystarczy się ubrać i wychodzimy przed hotel.
Jest ciepło, niezwykle ciepło i niezwykle widno jak na północ. Czekamy kilkanaście minut na taksówkę, a w tym czasie opędzamy się intensywnie od atakujących i bardzo natrętnych (tym razem) meszek. Może to dziwne, ale za dnia ich nie było. Możliwe, że nie lubią wysokich temperatur.

Image

Dwadzieścia minut po północy podjeżdża taksówka i za 110 Rubli jedziemy na dworzec.
Z początku, na peronie jesteśmy sami, ale po kilkunastu minutach, pojawiają się inni ludzie którzy tak jak my, będą jechać do, lub w kierunku Workuty.

Image

Pociąg podjeżdża punktualnie, a że na dworcu w Korzwie stoi krótko, w pośpiechu szukamy naszego wagonu i pakujemy się do środka. Pani konduktor prowadzi nas do naszego przedziału w którym będziemy podróżować sami, więc mamy pełen luz i komfort.
Po chwili przynosi świeżą pościel i oczywiście oferuje firmową herbatkę w szklankach z dużymi, metalowymi uchwytami.

Image

Image

No to jedziemy … i przy tej okazji, nawiedziła mnie pewna refleksja.
Z moich wspomnień i wyliczeń wynika, że ostatnio w pociągu siedziałem (to znaczy stałem) 40 lat temu, kiedy to w 1977,wracałem z woja do domu.
W wojsku służyłem w dalekim Świnoujściu, a moja podróż odbywała się na trasie Świnoujście – Szczecin Dąbie. Tam przesiadka do pociągu Szczecin – Lublin, a ja wysiadałem w Łodzi. Jednak, w „tamtych” czasach, w „tamtym” świecie wszystko było inne i żyło się inaczej. Pociąg ze Szczecina do Lublina, w Szczecin Dąbiu jakimś cudem już był napełniony do granic możliwości i miejsce siedzące w przedziale było tylko marzeniem. Czasem, można było przykucnąć na rozkładanym siodełku na korytarzu, ale najczęściej cała podróż odbywała się na stojąco, 450 kilometrów na stojąco, aż do Łodzi. I tak było zawsze, przez trzy lata służby. Ludzie, jak my żeśmy kużwa wtedy żyli !!!
A teraz cały przedział nasz i można się zrelaksować.

Trochę drzemki, a potem obserwacja krajobrazu za oknem, którego oczywiście, nie można otworzyć, ani nawet uchylić.
Wiemy, że drogi jako takiej nie ma, ale odcinki, fragmenty dróg gruntowych są widoczne. Najczęściej są one w okolicach miejscowości leżących wzdłuż torów, lub przy firmach działających na tym terenie. Poza tym: tajga, rzeki, strumyki, mokradła.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Pociąg zatrzymuje się na każdej stacji. Ludzie wysiadają, wyładowują jakieś ładunki, worki, pudła, paczki.

Image

Image

Na niektórych stacjach wysiadają całe grupy mężczyzn na których czekają firmowe samochody.

Image

Image

Za miejscowością Kyk Szor, zaczyna się tundra.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Jun Jaga, a o 12.39 wjeżdżamy na dworzec w Workucie.

Image

Image

Image

No dobra, rozumiem, że Workutę mamy zaliczoną i od teraz możemy myśleć o powrocie.
Na dwóch kołach się nie da, to chociaż pociągiem. Na szybko, na chwilę, ale jesteśmy w Workucie, czyli dotarliśmy do celu. Urra … urra … urra … no przynajmniej mamy kawałek satysfakcji.
Kawałek, bo czuję i wiem, że pełna satysfakcja będzie wtedy, kiedy ktoś dotrze TAM normalnie, czyli na dwóch kołach.
Tymczasem organizuję powrót do Korzwy i najlepiej odpowiada nam wyjazd z Workuty o 19.05, tak żeby w Korzwie być rano. Bilety załatwione, możemy iść obejrzeć miasto.

Image

Image

Image

Image

Na początek jemy posiłek w barze obok dworca, a następnie wsiadamy do marszrutki i jedziemy kilka kilometrów w głąb miasta. Tak w ogóle, to dworzec kolejowy znajduje się na zachodnich obrzeżach miasta i do centrum trzeba jechać, albo iść kilka kilometrów.
Mówię centrum, ale jak to w postsowieckich miastach bywa, tam nie ma żadnego centrum.
Jakaś ulica ważniejsza od innych, albo prospekt najpewniej Lenina i to jest niby centrum.
Jedziemy tą marszrutką, jedziemy i wszędzie tak samo. Ponure bloki, szaro-bure budynki podobne do siebie, nic ciekawego. Całość robi przygnębiające wrażenie. Może tylko na nas, bo miejscowi mają to na co dzień, nie znają innego życia i dla nich taka rzeczywistość jest całkiem normalna.
W końcu wysiadamy z marszrutki i na nogach wracamy w kierunku dworca.

Image

Image

Image

Image

Czy tutaj znajduje cię centrum Workuty ?

Image

Image

Image

Image

A to miejsce symboliczne dla Workuty, 67 równoleżnik. Ile trzeba przeżyć, żeby tu dotrzeć ?

Image

Przed 19.00 jesteśmy na dworcu.

Image

Tym razem nie będziemy podróżować sami, bo w przedziale mamy towarzysza podróży.

Image

Widziałem go na dworcu, kiedy kupowałem bilety i już wtedy nie był trzeżwy.
Towarzysz mówi nam o sobie, że on jest „ruski” i ma na imię Denis. Denis … i to ruski ???
No dobra … trudno. Denis od razu wyciąga wojskową manierkę i … no, a jakże inaczej …
polewa samogonem. Dafik nie pije … dziwne, Dafik nie pije ??? … znowu wszystko na mojej głowie. No więc tak …
Denis jest inżynierem hutnikiem z Kirowa, a w Workucie załatwiał sprawę reklamacji ich wyrobów w którejś z kopalni. Denis jest synem lekarza i wnukiem lotnika z wojny ojczyżnianej, który strącił w walkach 12 niemieckich samolotów. I tak w ogóle … to czemu my jego nie lubimy, czemu nie lubimy ruskich ? Jak to ... ciebie, Denisa lubimy … wódkę pijemy … ciebie lubimy … ale ruskich za co mamy lubić ?
D - No jak to, przecież ruskie Hitlera ubili !!!
Ja - Hitlera i przy okazji milion Polaków.
D - Katyń ?
Ja - Katyń też.
D - A ilu ruskich zginęło w obozach w 20 roku ?
Ja - A co oni robili w Polsce, po co przyszli do Polski ?
Cisza …
D - No to się napijmy …
No i tak w kółko, gdzieś tak przez sto kilometrów … a ja przecież nie mam mocnej głowy.
Muszę się trzymać … to przecież sprawa międzynarodowa …
W końcu, Denis pyta dokąd jedziemy. Do Korzwy, mówię. Denis wyszedł z przedziału.
Wraca po pewnym czasie z informacją, że sprawa jest załatwiona, możemy spać spokojnie, bo konduktorka obudzi nas w odpowiednim czasie. Dzięki Denis …
Trudno się śpi w kołyszącym się i turkoczącym wagonie, kiedy na dodatek jest widno jak w dzień.

O 4.24 jesteśmy w Peczorze, a po kolejnych trzydziestu minutach w Korzwie.

Image

Żegnamy się z Denisem, całkiem w przyjacielskich nastrojach.
Pora jest mocno wczesna, ale przed dworcem stoi kilka samochodów, bo ktoś kogoś przywiózł na pociąg. Podchodzę do pana w Nivie i … a jakże, za100 Rubli zawiezie nas pod hotel.
Po drodze dowiadujemy się, że pan Anton, ma ciotkę w Szczecinie i nawet raz u niej był. Fajnie.

Image

Hotel jeszcze śpi, ale po chwili ktoś nam otwiera drzwi i wreszcie, po dwóch nieprzespanych nocach, możemy udać się na spoczynek.

Image

Image

Super. Doczytałem w wikipedii, że Workuta "posiadała" kilka gułagów, do których trafił między innymi hr. Stanisław Tarnowski pochodzący z Tarnobrzega. A że 800km przed Workutą kończy się droga, to też ciekawe... :thumbsup:
mariusz1970
wiejski tuningowiec
wiejski tuningowiec
 
Posty: 94
Obrazki: 0
Rejestracja: 15.10.2017, 07:32
Miejscowość: Tarnobrzeg
Mój motocykl: XL650V

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez henry » 19.02.2018, 18:10

mariusz1970 napisał(a):
Super. Doczytałem w wikipedii, że Workuta "posiadała" kilka gułagów, do których trafił między innymi hr. Stanisław Tarnowski pochodzący z Tarnobrzega. A że 800km przed Workutą kończy się droga, to też ciekawe... :thumbsup:

800 km przed Workutą ... kończyła się droga, bo te dane są cokolwiek nieaktualne. 800 km to odcinek Uchta - Workuta, a przecież Uchta - Peczora droga jest, więc pozostaje Peczora - Workuta bez drogi, czyli 450 km. Niech ktoś tam uaktualni te dane w Wikipedii, no chyba, że dla niekturych, droga to wyłącznie asfalt najwyższej jakości. :smile:
GMOLE DO XL 600 i XL 700 i Afryki ... robię
504894578
Awatar użytkownika
henry
swobodny rider
swobodny rider
 
Posty: 2893
Obrazki: 3
Rejestracja: 12.06.2008, 22:12
Miejscowość: INOWŁÓDZ

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez henry » 19.02.2018, 18:19

romario napisał(a):Dzieki Heniu za kawalek dobrej lektury, która można było się delektowac przez te zimowe wieczory :thumbsup: Przyjemnie się czytalo relacje z waszej podrozy :crossy: ... niespiesznie..... powoli..... :smile: ..... widać ze czas tam na wschodzie plynie zupełnie inaczej. To się nazywa przygoda. :ok:
Zastanawiam się jaki kierunek obierzesz w tym roku ???..... pewnie już jakies plany sa :mouthshut:

Plany ? ... nie tylko plany. Jest już konkretny cel, jest EKIPA, termin ustalony i trwają intensywne przygotowania. Myślę, że będzie nawet ciekawiej niż w ubiegłym roku :ok:
GMOLE DO XL 600 i XL 700 i Afryki ... robię
504894578
Awatar użytkownika
henry
swobodny rider
swobodny rider
 
Posty: 2893
Obrazki: 3
Rejestracja: 12.06.2008, 22:12
Miejscowość: INOWŁÓDZ

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez herni74 » 19.02.2018, 19:19

wojtekk napisał(a):Do każdego szprychy brać. Komary tam nie problem. Spokojnie.


Ja po problemach w Murmańsku ze szprychami w tylnym (dojechałem do Polski na dorobionych z elektrody spawalniczej ) to od tamtego momentu ma kilka szprych zawsze pod siedzeniem
http://www.facebook.com/pages/Project-P ... 6340945760
https://www.facebook.com/himalaje2018/ High Riders - Himalayan Story 2018

Tam, gdzie jest asfalt, nie ma nic ciekawego. A gdzie jest coś ciekawego ? Tam gdzie nie ma asfaltu.
Awatar użytkownika
herni74
pałujący w lesie
pałujący w lesie
 
Posty: 1576
Obrazki: 0
Rejestracja: 19.08.2008, 19:11
Miejscowość: Stalowa Wola/Mielec
Mój motocykl: XL650V

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez romario » 20.02.2018, 15:19

henry napisał(a):Plany ? ... nie tylko plany. Jest już konkretny cel, jest EKIPA, termin ustalony i trwają intensywne przygotowania. Myślę, że będzie nawet ciekawiej niż w ubiegłym roku :ok:
[/quote]



Pozostaje cierpliwie czekac :grin: na ogłoszenie nowej wyprawy krzyżowej :witch:
Awatar użytkownika
romario
wiejski tuningowiec
wiejski tuningowiec
 
Posty: 81
Rejestracja: 20.07.2014, 01:36
Miejscowość: GKA
Mój motocykl: inne endurowate moto

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez tomek12 » 09.03.2018, 20:04

Fajnie się czyta co ktoś gdzieś przeżył czas abym wyruszył sam,dzięki za wspomaganie.
W garażu dodatkowo shadow 750 2004 r. i MZ ES 250 1966 r.
Awatar użytkownika
tomek12
naciągacz linek
naciągacz linek
 
Posty: 78
Rejestracja: 02.07.2017, 20:01
Miejscowość: Szczejkowice / SRB
Mój motocykl: XL650V

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez MellowTA » 10.03.2018, 17:30

Co jak co ale Pana przygody zawsze się super czyta :thumbsup:
Awatar użytkownika
MellowTA
romeciarz
romeciarz
 
Posty: 25
Rejestracja: 16.10.2015, 13:41
Mój motocykl: XL600V

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez henry » 05.07.2018, 19:14

Wreszcie przyszedł czas na film. Dzięki koledze Cichemu, który podjął się żmudnej pracy zmontowania filmu z kilku godzin nagranego materiału, możecie obejrzeć to, co my przeżywaliśmy .

GMOLE DO XL 600 i XL 700 i Afryki ... robię
504894578
Awatar użytkownika
henry
swobodny rider
swobodny rider
 
Posty: 2893
Obrazki: 3
Rejestracja: 12.06.2008, 22:12
Miejscowość: INOWŁÓDZ

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez kucyk » 05.07.2018, 20:55

Fajnie przypomnieć sobie znowu Waszą WYPRAWĘ :ok: :resp: .
kucyk
dwusuwowy rider
dwusuwowy rider
 
Posty: 199
Rejestracja: 25.04.2016, 19:38
Miejscowość: Medyka
Mój motocykl: XL650V

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez Pawel » 05.07.2018, 21:00

Świetne uzupełnienie pisanej relacji :thumbsup: . Raz jeszcze gratuluję wyprawy i przeżycia tylu wspaniałych, niezapomnianych przygód :smile: .
Awatar użytkownika
Pawel
miejski lanser
miejski lanser
 
Posty: 336
Rejestracja: 05.11.2017, 09:44
Miejscowość: Orzesze / SMI
Mój motocykl: XL650V

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez whiter » 05.07.2018, 21:06

Się ogląda :D
Super!
whiter
pyrkający w orzeszku
pyrkający w orzeszku
 
Posty: 207
Rejestracja: 28.01.2017, 19:17
Mój motocykl: XL650V

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez radosss » 05.07.2018, 23:15

:thumbsup:
Awatar użytkownika
radosss
zgłębiacz wskaźników
zgłębiacz wskaźników
 
Posty: 50
Rejestracja: 11.12.2013, 00:21
Miejscowość: Międzyrzec Podlaski
Mój motocykl: mam inne moto...

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez Marcinnn6 » 08.07.2018, 21:02

Heniu jest pewien zapewne niezamierzony przez Ciebie efekt tego filmu: narobiłeś mi ochoty na goriłkę :smile: :drinking:
A tak serio to fajny filmik. Licznik nie działał Ci przez cały czas, zmieliła się plastikowa zębatka w ślimaku?
No i jak opowiadałeś o komarach to jakoś tak (jeżeli ktoś nie był w takich warunkach) to ciężko sobie uzmysłowić ile tego dziadostwa tam lata. Ale na filmie tam jak w namiocie tyle tego badziewia lata to wow, mogą zjeść człowieka żywcem
Awatar użytkownika
Marcinnn6
czyściciel nagaru
czyściciel nagaru
 
Posty: 550
Rejestracja: 18.06.2016, 12:03
Miejscowość: Zgierz
Mój motocykl: XL600V

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez herni74 » 26.08.2018, 12:02

Dojeżdżamy do Kotlas, a co można powiedzieć o samym mieście ? Po drodze przejeżdżaliśmy przez wiele miast i miasteczek które jednak nie wywarły na nas większego wrażenia, dopiero po przejechaniu Kotlas, Dafik stwierdził „o ku..a jakie dziadostwo”. Nie wiem, może jechaliśmy przez wyjątkowo nędzne dzielnice, może w innych rejonach miasta jest inaczej, to co tutaj widzieliśmy rzeczywiście wyglądało nędznie i robiło przygnębiające wrażenie.

Image



Jako ciekawostka ,że w Kotłas jest Cmentarz Memorialny Ofiar Represji Politycznych „Makaricha” położony jest na północnych peryferiach miasta Kotłas.
Na tym cmentarzu jest grób Eugeniusza Bodo i i innych Polaków i Rosjan którzy zginęli w Kotłaskich obozach przejściowych i przy budowie kolei Kotłas -Workuta.
To właśnie tam, podczas pobytu w łagrze, słynny aktor zmarł z wycieńczenia i głodu.
http://www.facebook.com/pages/Project-P ... 6340945760
https://www.facebook.com/himalaje2018/ High Riders - Himalayan Story 2018

Tam, gdzie jest asfalt, nie ma nic ciekawego. A gdzie jest coś ciekawego ? Tam gdzie nie ma asfaltu.
Awatar użytkownika
herni74
pałujący w lesie
pałujący w lesie
 
Posty: 1576
Obrazki: 0
Rejestracja: 19.08.2008, 19:11
Miejscowość: Stalowa Wola/Mielec
Mój motocykl: XL650V

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez krzysiek1 » 08.11.2018, 22:14

Oglądałem parę razy,ale zawsze coś nowego znajdę. Zazdroszczę tej wyprawy.Jeszcze troszkę i będę sam decydował jak zagospodarować wolny czas(nadchodzi emertura) Chęci są,kondycja jak na razie niezgorzej więc może coś podobnego?
krzysiek1
emzeciarz agroturysta
emzeciarz agroturysta
 
Posty: 271
Rejestracja: 26.04.2009, 22:25
Miejscowość: Olsztyn
Mój motocykl: XL600V

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez Marcinnn6 » 08.11.2018, 23:10

Henry czekamy na drugą część :smile:
Awatar użytkownika
Marcinnn6
czyściciel nagaru
czyściciel nagaru
 
Posty: 550
Rejestracja: 18.06.2016, 12:03
Miejscowość: Zgierz
Mój motocykl: XL600V

Re: KOMI Respublika przedsmak WORKUTY

Postprzez Bino » 09.11.2018, 13:37

Wyprawa top.
Wciąga lepiej jak dobra książka.
W Google wpisałem cel waszej wyprawy Workuta i aktualna temperatura minus 22°C tam i opady śniegu. .
Dodatkowo w mapach Google z czystej ciekawości wpisałem Workuta, start od siebie i co zonk :ohmy: nie można znaleźć trasy do tego miejsca. Jeszcze z taką sytuacją się nie spotkałem. :ysz: :ysz:
Awatar użytkownika
Bino
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 14
Rejestracja: 19.07.2009, 19:06
Miejscowość: GS, GSL, GKA..
Mój motocykl: XL650V

Poprzednia

Wróć do Wyprawy - relacje, zdjęcia



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron