olejarka nie za miliony monet

Akcesoria do motocykla, gmole, kufry, sakwy, grzane manetki, słowem dodatkowe wyposażenie.
Bnn84
naciągacz linek
naciągacz linek
Posty: 71
Rejestracja: 06.03.2016, 16:34
Mój motocykl: nie mam już TA
Lokalizacja: Tarnów

Re: olejarka nie za miliony monet

Post autor: Bnn84 »

Pytanie w miarę ogólne, więc chyba lepiej jak publicznie dyskusja powisi:
Z czego majstrujecie zbiorniczki na olej? W TA650 miałem w zadupku maleńki modelarski zbiorniczek na paliwo, co było świetnym rozwiązaniem, bo przez odpowietrzenie strzykawką wlewałem olej bez wyciągania wszystkiego na wierzch. Jako, że modelarska spalina w odwrocie, coraz trudniej o takie źródło. W XT600 malutko miejsca pod plastikami, więc musi to być coś typu 100ccm maksymalnie, a lepiej mniejsze. Małe pojemniczki po kosmetykach wydają się naturalnym źródłem, ale jak z ich odpornością na olej i wibracje?
Jeżeli odpuszczę chińską olejarkę (a ku temu się raczej skłaniam), to mam w sumie wszystko poza pomysłem na zbiorniczek.....
zimny pisze: 15.01.2023, 20:38 Służę radą, pomocą zdalną jak potrzeba tylko bardziej na telefon bo nie dostaje powiadomień z FTA.

Możesz skrobnąć do Tadzika, chyba on kupił ode mnie chyba cały pakiet na 2 olejarki, dużo szpeju. Mówił że to tak na kiedyś tam. Może jeszcze tego nie zmontował i mu walą się to po garażu..

Pozdrawiam
Zimny
Pozdrawiam, Karol
DL650K5, XT600E; było LKR, teraz KT
Dlugi1
miejski lanser
miejski lanser
Posty: 347
Rejestracja: 14.06.2017, 09:52
Mój motocykl: XL650V

Re: olejarka nie za miliony monet

Post autor: Dlugi1 »

Tak przyglądam się tej dyskusji, bo też kiedyś kołatał mi się po głowie pomysł, by założyć olejarkę (bo sporo osób miało :-) )
Najbardziej pasowała by mi ta od majnfriendów, ale skończyło mi się miejsce na kierownicy i w związku z tym była tylko w sferze rozważań.
Nie jeżdżę za dużo, w sumie nie zdarzało mi się taplać w błocie czy jechać całymi dniami w deszczu (rozumiem, że wtedy częstsze smarowanie konieczne).
Używałem różnych smarowideł, od specjalistycznych niby do lin i łańcuchów, poprzez Motula i inne aż w końcu wylądowałem na Ipone. Po smarowaniu łańcuch przez sporo km-ów był jasny, później smar zaczynał być przepracowany i łańcuch robił się ciemny aż w końcu zaczynał błyszczeć. Wtedy smarowałem, przy innych smarach wychodziło to po ok. 300km. Po przejściu na Ipone również robiłem postoje mniej więcej po tych odległościach i widząc jasny łańcuch - smarowałem. Skończyło się to wyciągnięciem sporego gluta smaru spod osłony zdawczej po powrocie z Bałkanów.
Podczas następnego wypadu na Bałkany częściej kontrolowałem kolor łańcucha i okazało się, że Ipone ciemnieje po ok. 500-600km, a wyciera się do 800km.
I tak się zastanawiam - czy były by zalety olejarki w moim przypadku?
I czy nie ma więcej takich użytkowników jak ja, w sumie olejarki nie potrzebujących, a nie zdających sobie z tego sprawy.
Bo wychodzę z założenia - każdy kindybał dołożony, mający zastąpić działanie człowieka, to dodatkowa możliwość jego awarii. Jeśli coś wymaga prostych czynności, to lepiej ręcznie to obsługiwać/nadzorować, niż zdać się na jakąkolwiek automatykę, która może zawieść...
michau
naciągacz linek
naciągacz linek
Posty: 75
Rejestracja: 03.07.2013, 02:18
Mój motocykl: mam inne moto...

Re: olejarka nie za miliony monet

Post autor: michau »

Każdy decyduje za siebie, a jazda motocyklem to nie jest racjonalne hobby więc nie ma co tu dużo rozmyślać.

Dla mnie przewagi olejarki to:
1. Czystość ( nie zbiera mi się tak dużo sklejonego brudu wokół zębatki zdawczej czy na łańcuchu jak to było w przypadku smaru).
2. Zawsze pod ręką i zajmuje mało miejsca. Smar zawsze kończy się znienacka jak wodka czy papier toaletowy
3. Tania obsługa i zakup (ta z wątku kosztuje 100 PLN)
Bnn84
naciągacz linek
naciągacz linek
Posty: 71
Rejestracja: 06.03.2016, 16:34
Mój motocykl: nie mam już TA
Lokalizacja: Tarnów

Re: olejarka nie za miliony monet

Post autor: Bnn84 »

Do moto z centralką w ogóle nie rozważam, smarowanie to raptem 20 sekund roboty co tankowanie-dwa. XT ma tylko kosę i przetaczanie moto co metr i celowanie puszką w suchy kawałek łańcucha mnie denerwuje...
Pozdrawiam, Karol
DL650K5, XT600E; było LKR, teraz KT
Awatar użytkownika
grad74
swobodny rider
swobodny rider
Posty: 2620
Rejestracja: 23.06.2012, 07:09
Mój motocykl: XL600V
Lokalizacja: Siechnice

Re: olejarka nie za miliony monet

Post autor: grad74 »

michau pisze: 17.01.2023, 11:55 Każdy decyduje za siebie, a jazda motocyklem to nie jest racjonalne hobby więc nie ma co tu dużo rozmyślać.

Dla mnie przewagi olejarki to:
1. Czystość ( nie zbiera mi się tak dużo sklejonego brudu wokół zębatki zdawczej czy na łańcuchu jak to było w przypadku smaru).
2. Zawsze pod ręką i zajmuje mało miejsca. Smar zawsze kończy się znienacka jak wodka czy papier toaletowy Obrazek
3. Tania obsługa i zakup (ta z wątku kosztuje 100 PLN)
O tototo, jak sie skończy papier to jeszcze idzie to jakoś przetrawić :mouthshut: :wink: , ale jak się nagle wódka skończy .... to :dupa: . A na powaznie to w trampku używałem przez wiele lat olejarki którą sam sobie robiłem na ukłądzie ne555, ale mi się spsuła ina razie przeszedłem na spraje i wyraźnie widać o ile szybciej kończy się zestaw napedowy, nierówno wyciąga sie łańcuch i jak syfi sie pod plastikiem koło zdawczej. Także jak dla mnie we wszystkich moich moto tylko olejarka, to jedyne słuszne rozwiązanie.
Honda TransalpPD10-99r, Honda Revere RC33-96r, Honda Nx125-99r, SHL M11-62r, WSK Garbuska-68r,Skuterek Motobi 50 z Hondowskim silniczkiem ;).

Gdyby Transalp kardan miał, ideałem by się zwał :)
Janek-2004
pyrkający w orzeszku
pyrkający w orzeszku
Posty: 235
Rejestracja: 01.04.2018, 15:34
Mój motocykl: nie mam już TA
Lokalizacja: Dębowiec

Re: olejarka nie za miliony monet

Post autor: Janek-2004 »

Sympatyczny koleżka z dalekiego kraju przysłał olejarkę a'la Cobrra nemo 2 - w zastępstwie zrobioną przez Gidibii.
Czytając powyższe posty zaczynacie od wymiany oringów. Co z nimi jest nie tak (średnica, twardość mieszanki, stan powierzchni, wymiary, etc), żeby je od razu zmieniać?
Pytam, żeby zmienić na właściwy i nie kupić podobnych również produkcji pewnie PRC
Awatar użytkownika
janina
naciągacz linek
naciągacz linek
Posty: 70
Rejestracja: 03.03.2015, 23:04
Mój motocykl: XL650V
Lokalizacja: Malbork

Re: olejarka nie za miliony monet

Post autor: janina »

Z prostych dostępnych rozwiązań jest jeszcze loobman. Sterowane ręcznie i dozujące za pomocą siły grawitacji ale zaletą jest dysza końcowa, podaje jednocześnie na 2 strony łańcucha - w zasadzie to na zębatkę. Olej sobie można wlać dowolny jak ktoś chce być eko to i oliwę może zalać. Cena zmienia się wraz z ilością zamówionych zestawów ale trzeba pamiętać, że to spoza UE i 23% VAT pewnie naliczą. Może jakieś grupowe zamówienie?

Film instruktażowy na yt.
Honda XL650V Transalp; CRF300L.
Dlugi1
miejski lanser
miejski lanser
Posty: 347
Rejestracja: 14.06.2017, 09:52
Mój motocykl: XL650V

Re: olejarka nie za miliony monet

Post autor: Dlugi1 »

Nie wiem, czy mam tyle trytek w garażu, by to zamocować :-)
Janek-2004
pyrkający w orzeszku
pyrkający w orzeszku
Posty: 235
Rejestracja: 01.04.2018, 15:34
Mój motocykl: nie mam już TA
Lokalizacja: Dębowiec

Re: olejarka nie za miliony monet

Post autor: Janek-2004 »

Na wszelki wypadek nie montowałem tego do motka tylko zrobiłem prowizoryczne stanowisko testowe celem obserwacji szczelności. Przykręciłem w garażu do kawałka drewna olejarkę , wężyk puściłem w dół, pod końcówkę podłożyłem niewielkie naczynie jako łapacz wycieków. Po napełnieniu niewielką ilością oleju, puściłem trochę oleju (Hipol 80W90 wg zaleceń producenta) jako symulacja smarowania, po czym cofnąłem o pół obrotu i potem o cały obrót aby powstało podciśnienie, które powinno zatrzymać wyciek. Niestety z wężyka kapie niewielka ilość oleju - temp. w garażu 2 st. C
Jak będzie + 30 gdzieś na parkingu w lato to olej będzie rzadszy i pewnie wyciek większy.
Przed zalaniem oleju odkręciłem zaworek tekalan i uszczelniłem gwint taśmą teflonową. Olejarka przy zaworku jest sucha ale problem widocznie dotyczy szczelności samego zaworka. Pytałem w kilku sklepach z hydrauliką i pneumatyką i nie mieli nigdzie. Próbując dmuchać powietrze przy włożonym i zatkanym przewodzie czuć, że powietrze lekko uchodzi.
michau
naciągacz linek
naciągacz linek
Posty: 75
Rejestracja: 03.07.2013, 02:18
Mój motocykl: mam inne moto...

Re: olejarka nie za miliony monet

Post autor: michau »

Chcesz zmienić cały zaworek czy tylko jego oring.
Ja kupowałem zaworki w sklepie z pneumatyką w Warszawie na Ursynowie.
A oring pewnie łatwiej dostaniesz.

PS. Po odkręceniu olejarki i nalaniu oleju zawsze będzie trochę wycieku.
Sprawdź raz jeszcze jak już teraz masz pełną i zakręconą.

Tak jak pisałem w poście wcześniej wymieniałem oringi i zaworki ale tak naprawdę to co zmieniło sytuację i zatrzymało wycieki to sposób użycia.
Do nasmarowania przekręcam o pół obrotu i po kilku minutach cofam o ćwierć. Wycieków brak.

Powodzenia!
Bnn84
naciągacz linek
naciągacz linek
Posty: 71
Rejestracja: 06.03.2016, 16:34
Mój motocykl: nie mam już TA
Lokalizacja: Tarnów

Re: olejarka nie za miliony monet

Post autor: Bnn84 »

Okazało się, że układ programowalny wychodzi taniej, niż popularny kit timerka oparty na NE555, więc zamówiłem i będę dłubał sterownik. Kilkanaście luźnych wejść/wyjść sprawi, że wodze fantazji można popuścić dosyć mocno, na razie przychodzi mi do głowy smarowanie na żądanie dodatkowym przyciskiem. Jakby kogoś interesowało, będę relacjonował. A może urodzi się jakiś wspólny projekt funkcjonalności "wymarzonego sterownika olejarki"?
Pozdrawiam, Karol
DL650K5, XT600E; było LKR, teraz KT
Janek-2004
pyrkający w orzeszku
pyrkający w orzeszku
Posty: 235
Rejestracja: 01.04.2018, 15:34
Mój motocykl: nie mam już TA
Lokalizacja: Dębowiec

Re: olejarka nie za miliony monet

Post autor: Janek-2004 »

michau pisze: 24.01.2023, 16:48 Chcesz zmienić cały zaworek czy tylko jego oring.
Ja kupowałem zaworki w sklepie z pneumatyką w Warszawie na Ursynowie.
A oring pewnie łatwiej dostaniesz.

PS. Po odkręceniu olejarki i nalaniu oleju zawsze będzie trochę wycieku.
Sprawdź raz jeszcze jak już teraz masz pełną i zakręconą.

Tak jak pisałem w poście wcześniej wymieniałem oringi i zaworki ale tak naprawdę to co zmieniło sytuację i zatrzymało wycieki to sposób użycia.
Do nasmarowania przekręcam o pół obrotu i po kilku minutach cofam o ćwierć. Wycieków brak.

Powodzenia!
Zakupiłem nowy zaworek tekalan 1/8" /4mm w sklepie z pneumatyką oraz wężyk przeźroczysty. Różnica między zaworkiem od chińczyka a tym zakupionym to: doszczelniony gwint w górnej części gwintu taśmą teflonową chyba, brak oringu, który przełożyłem z chińczyka. Z tym, że chińczyk miał bardziej podcięte miejsce gdzie siedział oring, a nowy zaworek ma jakby mini stożek pod gwintem więc ten oring nie siada tak jak w chińczyku.
Poza tym przeźroczysty wężyk daje możliwość kontroli wizualnej poziomu oleju.
Po napompowaniu oleju do wężyka (3mb) kapnąłem 2-3 krople po czym odkręciłem cały obrót w tył i kapanie zatrzymało się całkowicie a poziom oleju zaczął się powolutku podnosić do ok. 10 cm w górę wężyka i póki co tak zostało. Temp. ok 3 st w garażu więc olej jest dosyć gęsty, ale po tym pierwszym teście widać że coś z tego będzie :)
marekox
romeciarz
romeciarz
Posty: 23
Rejestracja: 27.09.2020, 23:25
Mój motocykl: XL700V
Lokalizacja: kraków

Re: olejarka nie za miliony monet

Post autor: marekox »

Na zlocie u Strego Trampa w sobotę ma być tzw. 12:00 – 18:00 – STANOWISKA INSTRUKTAŻOWE

( podstawy jazdy w terenie, samodzielny demontaż opony motocyklowej, przygotowanie do podróży )..dopiszmy do tego temat olejarki....dla wielu to będzie kopalnia wiedzy na żywo..wielu z Trampkarzy ma naprawdę niesamowite pokłady wiedzy...a zlot jest idealnym miejscem na jej przekazanie...a wieczorem podsumowanie :impreza: :impreza:
michau
naciągacz linek
naciągacz linek
Posty: 75
Rejestracja: 03.07.2013, 02:18
Mój motocykl: mam inne moto...

Re: olejarka nie za miliony monet

Post autor: michau »


Janek-2004 pisze:
michau pisze: 24.01.2023, 16:48 Chcesz zmienić cały zaworek czy tylko jego oring.
Ja kupowałem zaworki w sklepie z pneumatyką w Warszawie na Ursynowie.
A oring pewnie łatwiej dostaniesz.

PS. Po odkręceniu olejarki i nalaniu oleju zawsze będzie trochę wycieku.
Sprawdź raz jeszcze jak już teraz masz pełną i zakręconą.

Tak jak pisałem w poście wcześniej wymieniałem oringi i zaworki ale tak naprawdę to co zmieniło sytuację i zatrzymało wycieki to sposób użycia.
Do nasmarowania przekręcam o pół obrotu i po kilku minutach cofam o ćwierć. Wycieków brak.

Powodzenia!
Zakupiłem nowy zaworek tekalan 1/8" /4mm w sklepie z pneumatyką oraz wężyk przeźroczysty. Różnica między zaworkiem od chińczyka a tym zakupionym to: doszczelniony gwint w górnej części gwintu taśmą teflonową chyba, brak oringu, który przełożyłem z chińczyka. Z tym, że chińczyk miał bardziej podcięte miejsce gdzie siedział oring, a nowy zaworek ma jakby mini stożek pod gwintem więc ten oring nie siada tak jak w chińczyku.
Poza tym przeźroczysty wężyk daje możliwość kontroli wizualnej poziomu oleju.
Po napompowaniu oleju do wężyka (3mb) kapnąłem 2-3 krople po czym odkręciłem cały obrót w tył i kapanie zatrzymało się całkowicie a poziom oleju zaczął się powolutku podnosić do ok. 10 cm w górę wężyka i póki co tak zostało. Temp. ok 3 st w garażu więc olej jest dosyć gęsty, ale po tym pierwszym teście widać że coś z tego będzie :)
Dobry pomysł na ten przezroczysty wężyk.
Pamiętasz jego średnicę? 4 mm jak zaworek?
Janek-2004
pyrkający w orzeszku
pyrkający w orzeszku
Posty: 235
Rejestracja: 01.04.2018, 15:34
Mój motocykl: nie mam już TA
Lokalizacja: Dębowiec

Re: olejarka nie za miliony monet

Post autor: Janek-2004 »

michau pisze: 01.02.2023, 22:49
Janek-2004 pisze:
michau pisze: 24.01.2023, 16:48 Chcesz zmienić cały zaworek czy tylko jego oring.
Ja kupowałem zaworki w sklepie z pneumatyką w Warszawie na Ursynowie.
A oring pewnie łatwiej dostaniesz.

PS. Po odkręceniu olejarki i nalaniu oleju zawsze będzie trochę wycieku.
Sprawdź raz jeszcze jak już teraz masz pełną i zakręconą.

Tak jak pisałem w poście wcześniej wymieniałem oringi i zaworki ale tak naprawdę to co zmieniło sytuację i zatrzymało wycieki to sposób użycia.
Do nasmarowania przekręcam o pół obrotu i po kilku minutach cofam o ćwierć. Wycieków brak.

Powodzenia!
Zakupiłem nowy zaworek tekalan 1/8" /4mm w sklepie z pneumatyką oraz wężyk przeźroczysty. Różnica między zaworkiem od chińczyka a tym zakupionym to: doszczelniony gwint w górnej części gwintu taśmą teflonową chyba, brak oringu, który przełożyłem z chińczyka. Z tym, że chińczyk miał bardziej podcięte miejsce gdzie siedział oring, a nowy zaworek ma jakby mini stożek pod gwintem więc ten oring nie siada tak jak w chińczyku.
Poza tym przeźroczysty wężyk daje możliwość kontroli wizualnej poziomu oleju.
Po napompowaniu oleju do wężyka (3mb) kapnąłem 2-3 krople po czym odkręciłem cały obrót w tył i kapanie zatrzymało się całkowicie a poziom oleju zaczął się powolutku podnosić do ok. 10 cm w górę wężyka i póki co tak zostało. Temp. ok 3 st w garażu więc olej jest dosyć gęsty, ale po tym pierwszym teście widać że coś z tego będzie :)
Dobry pomysł na ten przezroczysty wężyk.
Pamiętasz jego średnicę? 4 mm jak zaworek?
Wężyk jest średnicą dopasowany do zaworu - 4mm średnica zewnętrzna.https://allegro.pl/oferta/przewod-waz-p ... 8613337090
Zastanawiałem się nad dokupieniem też takiego zaworu dławiącego u tego sprzedawcy
https://allegro.pl/oferta/zawor-wtykowy ... 5929732435 , cena niewielka a można by ustawić precyzyjnie dozowanie oleju, ale zobaczymy jak to się będzie spisywać w trakcie eksploatacji i może wtedy kolejny upgrade wersja 2.0. Tylko mając już dozowanie precyzyjne za kilkanaście złotych i wężyk z zaworkiem to olejarka od chińczyka zbędna. Wystarczy jakiś pojemnik na olej typu jak w aptece pojemnik na mocz (lub coś jak kateemy mają na płyn hydrauliczny :grin: ) i vuala.

Można w ramach doktoryzacji dokupić za kilka złotych taki trójnik i mamy wtedy smarowanie obustronne, ale to już nieprzyzwoicie doskonałe by było a dobre jest wrogiem lepszego czy jakoś tak :)
https://allegro.pl/oferta/zlaczka-wtyko ... 5871375038
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość