Suzuki DL650 V-Strom - zimnego

Dzięki Transalpowi nabrałeś doświadczenia i chcesz zrobić następny krok w motocyklowej przygodzie?
Tu znajdziesz kącik poświęcony innym jednośladom.

Re: Suzuki DL650 V-Strom - zimnego

Postprzez trud » 14.03.2018, 14:44

M-9 to nie moje, zdjęcie w garażu motocyklowym na parkingu strzeżonym.
Co do Deeli, to paskudne są.
Awatar użytkownika
trud
rozmawiający z silnikiem
rozmawiający z silnikiem
 
Posty: 499
Obrazki: 0
Rejestracja: 09.02.2014, 19:35
Miejscowość: Wrocław
Mój motocykl: inne endurowate moto

Re: Suzuki DL650 V-Strom - zimnego

Postprzez zimny » 14.03.2018, 22:52

A mój DL miał „lekki” lift zima :grin:

Niebawem zapodam jakąś fotkę
Trampkarz emeryt... Suzuki DL1000 V-Strom.
zimny
swobodny rider
swobodny rider
 
Posty: 3105
Obrazki: 13
Rejestracja: 28.08.2010, 07:30
Miejscowość: Garwolin
Mój motocykl: nie mam już TA

Re: Suzuki DL650 V-Strom - zimnego

Postprzez tomekpe » 06.08.2018, 13:42

Zimny, a na Facebooku widzę ogłoszenie o sprzedaży .. cóż to ?
Awatar użytkownika
tomekpe
młody podróżnik
młody podróżnik
 
Posty: 2409
Obrazki: 1
Rejestracja: 30.07.2010, 10:40
Miejscowość: Warszawa - Ursus
Mój motocykl: XL650V

Re: Suzuki DL650 V-Strom - zimnego

Postprzez zimny » 06.08.2018, 17:33

Tak, prawda to. Wystawiłem na OLX.
Trampkarz emeryt... Suzuki DL1000 V-Strom.
zimny
swobodny rider
swobodny rider
 
Posty: 3105
Obrazki: 13
Rejestracja: 28.08.2010, 07:30
Miejscowość: Garwolin
Mój motocykl: nie mam już TA

Re: Suzuki DL650 V-Strom - zimnego

Postprzez bartekk » 06.08.2018, 17:42

Marcin, starsze roczniki są lepsze skoro rozważasz w ogłoszeniu taki wariant?
W życiu są rzeczy ważne i .... ważniejsze.
Awatar użytkownika
bartekk
pałujący w lesie
pałujący w lesie
 
Posty: 1419
Obrazki: 5
Rejestracja: 28.10.2011, 06:54
Miejscowość: wrocław - radwanice
Mój motocykl: XL600V

Re: Suzuki DL650 V-Strom - zimnego

Postprzez zimny » 28.08.2018, 08:33

Zdjąłem ogłoszenie po dwóch dniach bo muszę to przemyśleć. Czy starsze są lepsze? Trudno powiedzieć - nowy ma trochę lepsze zawieszenie, nieco bardziej elastyczny i ciut mocniejszy silnik w całym zakresie. Do 5,5 tys jedzie jak V-ka a od 6 do 10tys rpm jak rzędówka - moim zdaniem genialna kombinacja. Z drugiej strony przekonstruowany silnik pracuje bardziej miękko, niemal jak Honda, jest bardziej ułożony i inaczej od starszego reaguje na gaz. W starszym ogólna ergonomia pasowała mi fabrycznie, w nowszym trochę musiałem pozmieniać. Choć kąt ugięcia kolan w nowszym w jest znacznie lepszy.

Ogólnie ten nowszy jest bardziej (może nawet sporo bardziej) jakby poręczny i jakby lekki w prowadzeniu. W starszym jest poczucie jazdy typowym turystykiem, nowszy z endurowa kierownica czasem przywiązuje na myśl supermoto jak dla mnie :-) Trudno powiedzieć co lepsze, na codzień ten nowszy pewnie lepszy. A i prześwit - raczej nigdy o nic nie haczę.

Ja kupiłem nowszego bo miałem akurat fundusz i pod nosem trafił się egzemplarz z 5600km przebiegu który nigdy nie jeździł nawet w deszczu. Choć generalnie zamierzałem kupić sprzed 2011 tylko z ABS.

Natomiast jest tak ze DL z 2012 nie jeździ dwa razy lepiej od takiego dobrze utrzymanego z 2005. A kosztuje prawie dwa razy tyle. Z drugiej strony kupić starego DLa w dobrym stanie i rozsądnych pieniądzach jest naprawdę trudno.

Ja pewnie zostanę z tym co mam, chyba że trafi się jakaś bardzo ciekawa oferta zamiany na starszego ze znaczną dopłatą dla mnie.., DLowi stuknęło dziś 11200km więc coś tam od lipca zeszłego roku pojezdzilem.

Pozdrawiam
zimny
Trampkarz emeryt... Suzuki DL1000 V-Strom.
zimny
swobodny rider
swobodny rider
 
Posty: 3105
Obrazki: 13
Rejestracja: 28.08.2010, 07:30
Miejscowość: Garwolin
Mój motocykl: nie mam już TA

Re: Suzuki DL650 V-Strom - zimnego

Postprzez zimny » 24.10.2018, 09:38

Niedawno DL650 2012 odjechał w okolice Kielc. Z tego co wiem nowy właściciel zachwycony jazdą i stanem sprzętu.

Ja jeżdżąc nim cały czas miałem nieco mieszane uczucia, zrobiłem nim ok. 9tys km w jeden sezon. Te pozytywne były przede wszystkim spowodowane stanem, nowością maszyny i tym że wszystko w niej było tip-top. Niestety od samego początku nie do końca leżała mi ergonomia. Wszystkie testy mówią że jest lepiej niż w starszym, kierownica bliżej, kanapa lepsza itp. Dla mnie tak nie było, zmieniałem kierownicę bo ciągle coś mi nie pasowało, kanapa była do zmiany bo we dwoje po 400km była tragedia. W zamian ultra lekkie prowadzenie, zwinność, silnik ugładzony do przesady ale mocny całkiem. Z typowego turystyka jakim był starszy DL650 wyewoluował bardziej w motocykl turystyczno-miejski. Takie ja miałem odczucia. Na mieście sprawował się wyśmienicie. Ciężko było nim przekroczyć spalanie 4,6L, a 5 to przy przelotach 120-130kmh.

Jednak jeżdżąc nim cały czas miałem chęć powrotu do starszego modelu. W końcu zrealizowałem zamiar, i od miesiąca mam DL1000 z 2005 (tomekv4 jak zwykle). Jest moc, jest mega wygoda bez żadnych przeróbek. Jest też parę wad ale nie ma maszyn idealnych.

Niebawem pokuszę się o moje, subiektywne porównanie starszego i nowszego DL650 oraz kilka spostrzeżeń co do DL1000 (którym zrobiłem dopiero 600km) :smile:

Pozdro
zimny
Trampkarz emeryt... Suzuki DL1000 V-Strom.
zimny
swobodny rider
swobodny rider
 
Posty: 3105
Obrazki: 13
Rejestracja: 28.08.2010, 07:30
Miejscowość: Garwolin
Mój motocykl: nie mam już TA

Re: Suzuki DL650 V-Strom - zimnego

Postprzez tomekpe » 24.10.2018, 10:13

Po pierwsze, to fajna zmiana! Na asfalt w dobie wszędzie obecnych tras ekspresowych chyba jednak po prostu trzeba więcej mocy do bezpiecznej zmiany pasa, do wyprzedzania itp. To się mocno zmieniło przez ostatnie parę latek.

To ciekawe co opisujesz, bo pokazuje że detale widoczne dopiero podczas jazdy decydują. A wizualnie nowy DL podoba mi się 10 razy bardziej od starego - i jak widać, cóż z tego.


P.S. I tylko pozostaje pytanie - jaki motocykl będzie za rok ? :ok: :ok: (Przepraszam, naprawdę nie mogłem się oprzeć)
Awatar użytkownika
tomekpe
młody podróżnik
młody podróżnik
 
Posty: 2409
Obrazki: 1
Rejestracja: 30.07.2010, 10:40
Miejscowość: Warszawa - Ursus
Mój motocykl: XL650V

Re: Suzuki DL650 V-Strom - zimnego

Postprzez zimny » 24.10.2018, 11:18

Tomek – co za rok, to jeszcze nie wiem, choć wiedziałem że zapytasz :grin: Jakbym miał i chciał wydać dużo pieniędzy na motocykl to kupiłbym pewnie DL1000 po 2014. Tylko że nie widziałem w tym sensu.

Do leśnych lokalnych i dalszych solo wycieczek najprawdopodobniej będzie jakiś singiel lub może stary Trampek pd06? (też jako projekt lekko-renowacyjny).

Myślę że moje porównanie starszego i nowszego DL650 będzie przeczyło większości testów jakie można znaleźć. Może nawet wszystkim. Mój test trwał 11tys km na starszym K5 i 9tys km na nowszym AL2. Oba motocykle były we wzorowym stanie, oba w ogólnym rozrachunku są bardzo dobrymi maszynami.

DL1000 ma trochę wad, na szczęście byłem ich niemal całkowicie świadom kupując maszynę (pół roku rozważań gdy już wiedziałem że nowa 650 to nie jest długofalowe rozwiązanie dla mnie. Szczęśliwie większość jest do ogarnięcia bo a USA litrowy DL był oferowany od 2002 do 2012 i jest rozpracowany na forach na wszelkie sposoby (tam jest bardziej popularny od 650). Główne minusy jeśli można to tak ująć:

- wibracje od kosza sprzęgłowego pomiędzy 3,5 a 4 tys rpm. (koszt leczenia - przeróbka kosza za 600zł, lub przyzwyczajenie i poprawki w napędzie i przełożeniach – raczej wybiorę to drugie bo nie jest to bardzo uciążliwe),

- spalanie – jak na razie przed wszelkimi regulacjami 6,5-7L/100. Zostałem rozpieszczony przez nową 650 która nie wychodziła poza 4,5L/100. Z literatury wynika że dobrze wyregulowany (TPS, synchro itp.) litrowiec powinien palić ok 6L bez zamulania. Jak będzie - zobaczymy.

- masa – no cóż. To litrowy, dość pokaźnych rozmiarów motocykl. Jak na tą klasę to jest naprawdę lekki (207kg na sucho, 235kg zalany pod korek), tylko 990ADV ma podobną masę. Niemniej trzeba dużo bardziej uważać na parkingu, przy manewrach. Trzeba się wjeździć po prostu i oswoić. Z drugiej strony większa masa ma duże plusy przy szybszej jeździe. Na ekspresówce jest dużo bardziej stabilny od 650.

- baaardzo długie przełożenia – odwrotność nowej 650 która miała je przesadnie skrócone. 1 i 2 są za długie, często w mieście jest problem czy na 1 czy na 2 jechać, utrudnione łagodne ruszanie i miejska jazda. 6 bieg można wrzucać dopiero od 130kmh i to nie żart. Przy 150kmh ma 4800rpm J Leczenie – już wykonałem, zmiana tylnej zębatki z 41 na 43 i …. jest super! Na niskich biegach bardzo duża różnica, a 6 można od 120 wrzucać sensownie. Dodatkowo w gratisie – jak maszyna i tak jest bardzo szybka tak teraz kopyto ma jeszcze większe.

- parę pomniejszych spraw o których później.



Uparcie będę twierdził – że DLe 650 to takie asfaltowe rozwinięcie Trampka. Bardzo fajne i w 80-85%% przypadków wystarczające rozwinięcie. Jeżdżąc wyłącznie solo i dużo (15-20kkm rocznie), pewnie zostałbym przy 650 z uwagi na ekonomię.

DL1000 to jednak nieco inna maszyna. Żona po przejażdżce litrem stwierdziła że pomimo że to hmmm…. –nasty mój motocykl to po raz pierwszy jest zmianą zadowolona tak lub jeszcze bardziej niż jak kupiłem pierwszego DL650 K5 (że tańszy to też był dla niej pozytyw J). Potwierdziła że wygoda jest super i zauważyła, że we dwoje przyspieszenia są znacznie inne, a motocykl przy 140kmh we dwoje kompletnie się nie męczy kręcąc leniwe 4500rpm na 6 biegu...650tka też dawała radę ale była już bliżej stresu kręcąc ok 6500 przy tych prędkościach). O to mi chodziło bo ja jadąc w Europę preferuję dolot na miejsce ekspresówkami głównie, bazę i eksplorację okolic w promieniu 200km bez kufrów i całego majdanu. A i po Polsce jeździ się inaczej w wielu miejscach niż 10 lat temu.

Pozdrawiam
Marcin
Trampkarz emeryt... Suzuki DL1000 V-Strom.
zimny
swobodny rider
swobodny rider
 
Posty: 3105
Obrazki: 13
Rejestracja: 28.08.2010, 07:30
Miejscowość: Garwolin
Mój motocykl: nie mam już TA

Poprzednia

Wróć do Outsiders



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron